niedziela, 14 kwietnia 2013

Spaghetti z pomidorami i serem feta.


Przepis na to spaghetti dostałam od koleżanki dawno temu i od tamtej pory jest to moja ulubiona wersja tego dania.

Co będzie nam potrzebne:
  • czerwona cebula
  • 4 średnie pomidory, (zwykle zastępuję je tymi z puszki i świetnie się w tym przepisie sprawdzają)
  • pół kostki sera feta
  • małe opakowanie oliwek
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • pieprz cytrynowy
  • bazylia (świeża lub suszona)
  • opakowanie makaronu spaghetti 



Wykonanie:

Cebulę kroimy w krążki, a pomidory i ser feta w kostkę, oliwki można zostawić w całości.





Gotujemy makaron, a w tym czasie na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i wrzucamy wcześniej posoloną cebulę. Smażymy, aż będzie miękka i pilnujemy żeby się nie przypaliła. Kiedy cebula jest już gotowa wrzucamy pomidory razem z sosem (jeśli były z puszki), podgrzewamy chwilę, dodajemy oliwki i ser feta. 


Doprawiamy solą (oszczędnie bo ser feta jest słony), pieprzem cytrynowym i bazylią. Ugotowany al dente makaron przekładamy na talerz i polewamy sosem. 

 Smacznego!!!



czwartek, 11 kwietnia 2013

Zimowy peeling do rąk PharnaCF, Cztery Pory Roku.

Dzisiaj chciałam Wam napisać o regenerującym peelingu do rąk z żurawiną i solą morską z Czterech Pór Roku. Peeling kupiłam jeszcze zimą w zestawie razem z kremem. Jednak krem w przeciwieństwie do peelingu mnie szczególnie nie zachwycił.




Opis producenta:

Zimowy peeling do rąk, to kompozycja żurawiny oraz soli morskiej. Taki skład sprawi, że nawet najbardziej zniszczone ręce staną się jedwabiście gładkie i odzyskają swój naturalny blask.
Zimowy peeling do rąk regenerujący zawiera:
- drobinki soli morskiej, które delikatnie wygładzają i złuszczają naskórek
- olej kokosowy i sojowy oraz masło shea o działaniu intensywnie nawilżającym, odżywczym i regenerującym.

Sposób użycia: Niewielką ilość peelingu nanieść na zwilżoną skórę dłoni i delikatnie wmasować.

Skład: Maris Sal, Paraffinum Liquidum, Petrolatum, Cocos Nucifera Oil, Glyceryl Stearate Se, Cetearyl Alcohol, Glycine Soja Oil, Butyrospermum Parkii, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Silica, Glycerin, Aqua, Vaccinum Macrocarpon Fruit Extract, Parfum, Tocopheryl Acetate.


Moja opinia:
Peeling ma biały kolor i kremową, dość tłustą konsystencję. Zawdzięcza to pewnie zawartości olejów - kokosowego i sojowego oraz masła shea.


Na pierwszym miejscu w składzie znajdziemy sól morską w postaci dość sporych, ale delikatnych i dobrze ścierających drobinek.


Dłonie po użyciu peelingu są gładkie, miękkie, doskonale nawilżone i ukojone. Peeling zostawia na skórze ochronny film, który mi zupełnie nie przeszkadza, ale żeby móc pomalować paznokcie trzeba je najpierw odtłuścić. Pachnie dość przyjemnie żurawiną. Próbowałam go używać także do ciała, ale w tym przypadku się nie sprawdził - był zbyt delikatny, natomiast ze stopami radzi sobie dość dobrze. Stosuję raz lub dwa razy w tygodniu i dzięki niemu nie wyobrażam sobie pielęgnacji dłoni bez peelingu.

Opakowanie zawiera 50ml produktu, cena za zestaw z kremem ok 12zł.

środa, 10 kwietnia 2013

Nowości w kosmetyczce! W końcu i w moje ręce wpadło essence.

Ostatnio w Super Pharm pojawiła się mała szafka z essence, o którym do tej pory mogłam tylko czytać bo obejrzeć na żywo nie było gdzie. Naczytałam się o błyszczykach Stay Matt i miałam ochotę sobie sprawić jeden z nich. Niestety z tej serii była tylko jedna jedyna sztuka i to akurat mocna czerwień. Lubię czerwień i bardzo mi się podoba, ale na kimś, na sobie jakoś się nie mogę przekonać. Miałam też nadzieję na bazę pod cienie, ale były wykupione. Jednak essence koniecznie chciałam wypróbować, więc do koszyka wpadła paletka czterech cieni do smokey eyes, w pięknych szarawych brązach plus jaśniutki beżyk do rozświetlania.






Swatch kolorów wygląda tak:


Potestuję je trochę, żebym mogła o nich powiedzieć coś więcej i pokażę Wam niedługo jak wyglądają na oku.

Do koszyka wpadł też czarny eyeliner w pisaku. Do tej pory nie używałam eyelinera w tej formie, więc byłam go bardzo ciekawa. Czytałam o nim pozytywne opinie, a na dodatek w tej chwili mam tylko eyeliner w granatowym kolorze, który nie do wszystkiego pasuje.



Eyeliner ma bardzo precyzyjną i wygodną końcówkę, dzisiaj robiłam nim pierwszy raz kreski i nie miałam z tym żadnego problemu. Myślę, że byłby świetny dla początkujących. Ma mocny czarny kolor i spokojnie można nim zrobić nawet cieniutkie kreseczki.





Koszt obu produktów to niecałe 12 zł. Mam nadzieję, że oba okażą się dobre i nie będę żałowała zakupu.

Z kosmetyków wzięłam jeszcze lakier do paznokci w kolorze dość mocnego pudrowego różu, który świetnie pasował do nowego t-shirtu :).

 



Lakier kupiony w Vero Modzie kosztował całe 2 zł. Panie z Vero Mody bardzo go zachwalały i za tę cenę nie było co się zastanawiać. Kolor ma śliczny, mam go już na paznokciach od wczoraj i jak na razie trzyma się dzielnie. Trzeba było nałożyć trzy warstwy, ale schnie dość szybko.





Możliwość wypróbowania essence bardzo mnie cieszy, napiszcie mi proszę jeśli mieliście okazję używać tych kosmetyków.

Chcecie post o pielęgnacji dłoni?? :)



niedziela, 7 kwietnia 2013

Make up na niedzielny spacer.

Dzisiaj mam dla Was szybki i łatwy do zrobienia dzienny makijaż, którego prawie nie widać, a podkreśla co trzeba. Taki make up - no make up.

Na twarz użyłam kremu BB Q Bic CHERRY BB (nie ma go na zdjęciu produktów bo posiadam tylko próbkę do testów) i zmatowiłam sypańcem od Chanel. Do konturowania na przywołanie wiosny - puder brązujący z letniej limitowanej kolekcji Chanel, który uwielbiam. Przeglądałam propozycje letniej kolekcji Chanel na ten rok i niestety bronzerów nie widzę. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie z mojej strony i pasiaczek na ten rok także będzie.





Oczy - delikatna granatowa kreska zrobiona żelowym eyelinerem, do tego cielisty rozświetlający cień od Chanel. Cień ma mnóstwo błyszczących, maleńkich drobinek, może nie daje mocnego koloru, ale właśnie rozświetlenie i blask. Kreskę zrobiłam prawie na całej górnej powiece i na 1/3 długości dolnej powieki, resztę uzupełniłam tym samym cieniem. Tak zrobiona kreska fajnie otwiera oczy i sprawia, że wydają się większe. Na ustach mam błyszczyk od Victoria's Secret w kolorze pastelowego różu z delikatnie mieniącymi się drobinkami, który na ustach tworzy mokrą tafle. Pięknie pachnie, świetnie nawilża, nie lepi się. Zdobyty dzięki uprzejmości koleżanki koleżanki, która czasem bywa w Stanach ;).






Kosmetyki użyte do makijażu:






  • CHERRY BB perfect cream Q Bic (bardzo fajny dostałam próbkę przy okazji zakupu BB kremu Missha i podoba mi się chyba nawet bardziej niż Missha)
  • Poudre universelle libre 
  • Bronzer, Soleil Tan De Chanel, 917 Sable Rose
  • Cień do powiek Chanel, Ilusion d'ombre w kolorze 82 emerveille
  • Gel Eyeliner Longue-Tenue, Denim Ink 28, Bobbi Brown
  • Błyszczyk Color Shine, Victoria's Secret
  • Make up 3 steep mascara z FM


piątek, 5 kwietnia 2013

Postanowienia i motywacje na kwiecień!!

Niedługo sezon bikini :D, chociaż jak wyglądam przez okno to jakoś wierzyć mi się już nawet nie chce, że wiosna w końcu przyjdzie i nie będzie trzeba zakładać tych wszystkich szalików, czapek, rękawiczek i 10 warstw ubrań. Na razie śniegu u mnie pod dostatkiem, ale postanowiłam się nie zrażać i na sezon bikini zamierzam być przygotowana. Któregoś dnia w porannej telewizji obejrzałam trening Ewy Chodakowskiej i spodobało mi się na tyle, że sama też postanowiłam z nią poćwiczyć. Lubię aktywność fizyczną, ale muszę mieć konkretny zestaw ćwiczeń i dokładnie po kolei wiedzieć co jak i po czym. Do tej pory moim ulubionym zestawem była Aerobiczna 6 Weidera, ale męczyłam ją już tyle razy, że zwyczajnie mi się znudziła (3 razy zrobiłam ją w całości i nawet sama nie wiem ile razy kończyłam na 2-4 tygodniu).

Wybrałam pierwszy dostępny na YT trening i był to akurat trening z gwiazdami. Fajny zestaw chodź dość trudny, świetnie ćwiczy koordynację ruchową i angażuje optymalnie pracę mięśni. Składa się z 3 części, każda z jedną z polskich gwiazd.
  1. Z Aleksandrą Szwed - są to ćwiczenia poprawiające równowagę i koordynację, a także modelujące nogi. Świetna rozgrzewka, ćwiczenia zachęcają do dalszego treningu. Po tej części stwierdziłam- ee jakieś lajtowe te ćwiczenia, spokojnie dam radę.
  2. Z Beatą Sadowską -  cardio, bardzo dynamiczny trening spalający kalorie w trakcie ćwiczeń i jeszcze długo po. Już w połowie treningu przestało mi się cokolwiek wydawać i skupiłam się na tym, żeby jakoś dotrwać do końca. Na koniec byłam wyczerpana i miałam ochotę paść i nie wstawać, tak jak Beata. Ten trening lubię najbardziej.
  3. Z Karoliną Malinowską - ćwiczenia na przeciwstawne grupy mięśni brzucha i pleców, które oprócz wyrzeźbienia brzucha mają pomóc osobom borykającym się z bólami pleców, czyli mnie.

W lutym poszło mi świetnie - zrobiłam 16 treningów. Początkowo było ciężko, ale z każdym dniem szło mi coraz lepiej. Natomiast w marcu już nie miałam tyle entuzjazmu i w efekcie treningów było o połowę mniej.
Ostatnio rozmawiałam z koleżanką, która razem ze mną ćwiczyła a6w, a teraz też chce ćwiczyć treningi Chodakowskiej.  M. stwierdziła, że potrzebuje motywacji i że najlepiej jej szło kiedy ćwiczyłyśmy razem i codziennie wieczorem pytałam ją czy już ćwiczyła, bo ja jestem po treningu.
W kwietniu mam w planie nadal kontynuować trening z gwiazdami, a potem może przerzucę się na skalpel. Mam zamiar robić przynajmniej trzy treningi tygodniowo, ale będę celowała w cztery, pięć. Dwa mam już za sobą.

Jak się zmotywować?

Jak już postanowisz zacznij od razu, a nie od jutra ani od poniedziałku, tylko od dzisiaj. Namów koleżankę, siostrę, męża czy chłopaka żeby ćwiczył z Tobą. Najlepiej niech to będzie upierdliwa koleżanka, która co wieczór będzie Cię pytać czy już ćwiczyłaś. Wyrzuć wagę, weź centymetr. Naprawdę nie potrzebujesz drogiego stroju do ćwiczeń, super butów, karnetu na siłownię, fitness czy basen. Wystarczy trochę miejsca, sprzęt na którym możesz puścić filmik i do dzieła. Ćwiczenia to nie tylko piękna sylwetka, gdyż w trakcie wysiłku fizycznego organizm wytwarza endorfiny, czyli hormony szczęścia. Będziesz więc bardziej zadowolona z siebie, ale przede wszystkim ćwicz dla zdrowia.


Na wszelki wypadek możesz też swoje postanowienia ogłosić publicznie to dodatkowo zwiększy Twoją motywację :).

Kupiłam też książkę Chodakowskiej "Zmień swoje życie z Ewą Chodakowską", na razie nie mogę wiele powiedzieć, bo mam ją dopiero od wczoraj i jestem w trakcie przeglądania. Na pewno za jakiś czas Wam o niej napisze.







To kto ćwiczy ze mną ???

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...