środa, 18 września 2013

Efekt po stosowaniu serum do rzęs L'biotica?

Wiem wiem trochę długo kazałam czekać na recenzję serum, ale po prostu zużycie go zajęło mi więcej niż miesiąc :). Mogły się do tego przyczynić moje problemy z systematycznością, a także to że serum należy stosować rano przed nałożeniem tuszu do rzęs. Często po prostu spiesząc  się  nakładałam szybko tusz i okazywało się, że zapomniałam o serum. Czasem smarowałam rzęsy na noc. Co z tego wyszło zobaczcie sami. Moim zdaniem spektakularnych efektów jeżeli chodzi o wydłużenie rzęs nie ma, ale na pewno rzęsy się wzmocniły. Nie wypadają, a w miejscu gdzie miałam mocno przerzedzone po uporczywym zapaleniu spojówek pojawiło się ich więcej.

Opis serum znajdziecie tutaj Rzęsy do poprawki :). Dzisiaj startuję z kuracją. 

Tak było przed kuracją:


Tak jest po kuracji:







Jak myślicie widać jakąkolwiek różnicę?

wtorek, 17 września 2013

Wymieniłyście już swój stary tusz na nowy Clinique hight impact mascara?

Od wczoraj w Douglasie można wymienić swój stary tusz na 3,5 ml miniaturę tuszu Clinique hight impact mascara ( pogrubiający, wydłużający i podkręcający). Do miniatury dostajemy też voucher dzięki któremu przy zakupie dowolnego tuszu Clinique otrzymujemy 30 ml miniaturę płynu do demakijażu Take te Day Off w prezencie. Oferta jest ważna od 16.09 do 14.10 lub do wyczerpania zapasów. Dzisiaj w Futura Parku panie miały jeszcze sporo tuszy, ale radziły gdyby jeszcze ktoś miał ochotę wymienić to przed weekendem ;).







Macie już swoją miniaturę tuszu Clinique?

niedziela, 15 września 2013

Peeling do stóp Balea

Na początku lata pokazywałam Wam moje zakupy pielęgnacyjne z DM, w śród nich znalazł się także bardzo fajny peeling do stóp Balea, o którym chcę Wam dzisiaj opowiedzieć.





Co obiecuje producent:

Intensywny peeling do stóp z dodatkiem olejku jojoba, wyciągu z kasztanowca wzbogacony alantoiną i witaminą E. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji stóp, nawilżający. Skutecznie i delikatnie złuszcza martwy naskórek, wyraźnie wygładza skórę. Zwiększa jej elastyczność, gładkość i jędrność. Stopy stają się gładsze. Nadaje się do każdego rodzaju skóry. Utrzymuje prawidłowe PH skóry. Zastosowanie: zwilżyć stopy, nanieść peeling , masować okrężnymi ruchami, spłukać dokładnie wodą, osuszyć, nanieść krem. Utrzymuje prawidłowe PH skóry. Przebadany dermatologicznie. Nie uczula i nie powoduje podrażnień. Nie zawiera oleju mineralnego ani barwników. 


Zawiera:
 
- alantoinę
- witaminę E
- olejek jojoba
-wyciąg kasztanowca


Skład:


Moja opinia:
 
Peeling mieści się w plastikowej elastycznej i wygodnej tubie z zamknięciem typy "klik", dzięki czemu nie ma problemu z wydobyciem odpowiedniej ilości kosmetyku. Ma gęstą kremową konsystencję, biały kolor i delikatny zapach. Zawiera drobinki pumeksu. Jest ich dużo i są  ostre, można je wyczuć nawet przez opakowanie.









Dzięki temu bardzo fajnie peelinguje i wygładza skórę. Stopy po użyciu peelingu są gładkie miękkie i zadbane. Skóra przyjemnie nawilżona i pokryta jakby ochronną warstwą, ale nie jest to lepki czy tłusty film. Ze względu na to, że jest to mocny zdzierak, używam go nie tylko na stopy, a także na łydki żeby przeciwdziałać wrastaniu się włosków po depilacji. Wolę używać go na suchą lub lekko wilgotną skórę, wtedy mocniej ściera, jeśli stopy są bardzo mokre peeling działa słabiej. Jak dla mnie jest to bardzo fajny kosmetyk, który przy regularnym stosowaniu ładnie pielęgnuje skórę stóp.

Pojemność 100ml. 

Miałyście może okazję używać tego peelingu?  Jakie są Wasze sposoby na piękne stopy?
 

środa, 11 września 2013

Płyn Micelarny Melisa Uroda.

Kiedyś dawno używałam toniku Melisa Uroda i byłam z niego bardzo zadowolona, ostatnio mi się o nim przypomniało i chciałam go kupić. W sklepie natrafiłam na płyn micelarny Melisy i w ostateczności to właśnie jego przyniosłam do domu.


Co obiecuje producent: 

  
Skład:


Moja opinia:

Płyn jest zamknięty w przeźroczystej butelce, utrzymanej w biało zielonej, przyjemnej dla oka kolorystyce. Zakrętka zamykana na zatrzask, dozownik odpowiedni i pozwala precyzyjnie wylewać płyn, nic się nie rozlewa. 




Ma on  ziołowy zapach i wodnistą konsystencję. Kupiłam go ze względu na to, że bardzo lubiłam tonik z tej serii. Niestety płyn micelarny nie zachwycił mnie już tak bardzo jak tonik. Ze zmywaniem podkładu i pudrów radzi sobie całkiem dobrze, jednak przy zmywaniu tuszu trzeba się trochę napracować. Fajnie oczyszcza i odświeża, nie pozostawia tłustego filmu, skóra się po nim nie lepi, przynajmniej moja. Niestety płyn ma jedną wadę - podrażnia. Jeśli dostanie się do oczu to pieką i szczypią, ale nie tylko oczy, u mnie także skóra w okolicach ust i skrzydełek nosa.Chwilkę po użyciu czuć jakby mrowienie w tych miejscach. Wydaje mi się, że nie było tak od początku, tylko nasiliło się z czasem używania płynu. Jednak czy dla Was będzie odpowiedni czy nie najlepiej sprawdzić samemu, bo z tego co czytam to jest tyle samo wielbicielek co przeciwniczek tego płynu.


Pojemność 200ml. Cena 6,5.


Mieliście okazję używać tego płynu micelarnego?  Lubicie czy nie?


poniedziałek, 9 września 2013

Lawendowa sól do kąpieli Dr. Nona

Pogoda się ostatnio zmieniła było parę chłodniejszych dni, a kiedy robi się zimno wolę kąpiele w wannie z gorącą i pachnącą wodą niż pod prysznicem. Udało mi się więc wypróbować moją wygraną u Sophie sól do kąpieli Dr.Nona.


Co obiecuje producent:

Sól do kąpieli z lawendą – uspokaja, przy kłopotach ze snem i stresie, doskonała na problemy skórne. Zawiera olejek lawendowy.

Moja opinia:

Sól jest zamknięta w eleganckiej zakręcanej butelce, która zawiera 300 gr produktu. Ma duże przeźroczyste kryształki i bardzo przyjemny zapach, który zawdzięcza olejkowi lawendowemu, pochodzi z Morza Martwego. Jeśli komuś zapach lawendy kojarzy się z babciną szafą, to po otwarciu i powąchaniu soli Dr. Nona bardzo się zdziwi. Producent radzi wsypać dwie łyżki soli do wody o temperaturze 37-38 stopni, brać 15-20 minutową kąpiel 1-2 razy w tygodniu. Ja oczywiście sypałam na oko ;), bo doczytałam o tym dopiero jak moja butelka była prawie pusta. Gdybym ją stosowała zgodnie z zaleceniami, pewnie starczyła by mi na dłużej. Kąpiel z solą Dr. Nona jest bardzo przyjemna i relaksująca i odprężająca. Sól nie wysusza i nie podrażnia skóry, wręcz przeciwnie, jest ona przyjemna w dotyku i jakby bardziej nawilżona. Niestety zapach jest dość ulotny i po wyjściu z wanny szybko znika. Nie mam problemów skórnych, więc nie powiem Wam czy na nie sól działa. Zajrzałam na stronę producenta i jestem zdziwiona licznymi właściwościami leczniczymi, które podobno posiadają kosmetyki Dr. Nona, aż miałabym ochotę spróbować jeszcze czegoś, tylko ceny trochę odstraszają. 





Podsumowując Lawendowa Sól Do Kąpieli  Dr. Nona jest  bardzo miłym dodatkiem dzięki, któremu kąpiel w wannie jest o wiele bardziej przyjemna i relaksująca.

Miałyście może do czynienia z kosmetykami Dr. Nona? Co o nich sądzicie?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...